Problemy z kolorami nadruku

Jesteś perfekcjonistą, profesjonalistą. To się ceni. Jednak w bardzo względnym świecie, którego obraz odbierasz niedoskonałym wzrokiem. Obraz, który na siatkówce oka tworzy odbite światło. I to tu zwykle zaczynają się kłopoty z kolorami. A nie w drukarni. Zacznijmy jednak od początku.Na odbiór koloru przez wpływa szereg czynników. Wśród nich są kompetencje drukarni i nadzorującej ją agencji reklamowej. Kiedy zatem uznać, że odwzorowanie koloru jest wierne? Wpis na blogu dedykuję Klientom kontemplującym właściwy odcień nadrukowanego logo.

pantone

Opcja 1. Gdy drukujemy logo wg skali Pantone:

1. Sprawdź, czy kolorystyka Twojego logo jest zdefiniowana wg Pantone w wersji dla papierów kredowanych, powlekanych (numer koloru z indeksem C – covered, farba drukarska kryje papier i nie wsiąka), czy matowych, offsetowych, niepowlekanych (numer koloru z indeksem U – uncovered, farba drukarska mniej kryje i wsiąka). Jeśli numer koloru podany jest bez literki C lub U, to masz problem, bo ten sam kolor położony raz na papier kredowany i raz na matowy uznasz (całkiem słusznie) za zupełnie inny. Czyja to wina?

2. Myślisz, że Pantone Pantone’owi równy. Mylisz się. Świeżo kupiony Pantone różni się od używanego parę lat o kilka tonów barwy w każdym kolorze. Ciekawe, który weźmiesz na swoje profesjonalne spotkanie z drukarnią.

3. Lubisz Słońce? Każdy lubi. Ale żółte światło zmienia odcień kolorów odbieranych przez wzrok. Jeśli dobierasz numer koloru Pantone przy żółtej żarówce, jaką masz w biurkowej lampce i podajesz go przez telefon drukarzowi, który pracuje pod jarzeniówką… niech Cię nie zdziwi efekt jego pracy.

4. Ok. Masz przeprawę z numerem Pantonu za sobą. Pod warunkiem, że drukujesz na idealnie białym i gładkim papierze. Bo nawet minimalny odcień papieru (kremowy, écru, chamois, pistacjowy), zmienia początkową barwę farby, która w niego wsiąka. Podobnie z papierem posiadającym fakturę. Mikro cień, który tworzą pory, sprawia, że ludzkie oko odbiera kolory jako ciemniejsze niż „zadane”.

5. Nic się nie martw. Dla pewności możesz zrobić proofa (matchprint, cromalin), który posłuży drukarzowi za wzorzec kolorystyki, do której ma się zbliżyć przed podjęciem produkcji. Jednak, proof jest rozbarwiony w systemie CMYK, a nie Pantone oraz wykonuje się go innymi farbami i – żeby było mało – na innym papierze, niż docelowy. Czyli, jakby co, wzorzec jest wręcz idealny…

6. Postrzeganie kolorów przez wzrok zmienia się z wiekiem. Starsi ludzie inaczej odbierają kolory otoczenia – widzą świat w kolorach niebieskawych, chłodniejszych i węższym spektrum niż młodzi. Widzimy to choćby na płótnach mistrzów, których kolorystyka zmieniała się wraz z nadejściem starości. Mam nadzieję, że Ty i Twój drukarz jesteście w podobnym wieku.

7. Czy istnieje urządzenie do mierzenia odwzorowania kolorów, skoro wzrok jest niedoskonały? Tak, urządzenie do „analizy widm promieniowania świetlnego, widzialnego” nazywa się spektrometr i kosztuje lekko 15 000 zł (używany, okazja). Nie chcę nikogo załamywać, ale spektrometry są ciągle dosyć niedokładne, w porównaniu z wyćwiczonym okiem dobrego drukarza.

8. Czy wspominałem o 5% populacji ze szczątkowym daltonizmem? To na wypadek, jakby przyszła Ci ochotę na dyskusje o kolorach w szerszym gronie…

Opcja 2. Gdy drukujemy logo rozbarwione na CMYK

1. Myślisz, że będzie łatwiej. Pozornie. Nie istnieje dokładne rozbarwienie pełnego koloru CMYK na Pantone. Iluzja zależy wyłącznie od doświadczenia drukarza i niewyćwiczonego oka. Twojego oka.

2. Reszta problemów – patrz punkty 3, 4, 5, 6, 7, 8 dla skali Pantone.

Wszystkie powyższe wywody zmierzają nieuchronnie do wniosku, że aby nie zwariować, trzeba w którymś momencie musisz dać sobie spokój z dochodzeniem do właściwego koloru logo na drukach. W tej walce możesz się otrzeć o absolut, ale go nie osiągniesz…