Stro­na głów­na Na­dru­ki Jak zro­bić na­druk na tka­ni­nie: ju­ta i len?

Jak zrobić nadruk na tkaninie: juta i len?

Modne i ekologiczne gadżety reklamowe wykonane z włókien naturalnych takich jak juta i grubo tkany len potrafią sprawić sporo kłopotów drukarskich. Standardowy nadruk – bezpośredni sitodruk albo termotransfer zwykle nie wychodzą, są nietrwałe i nieestetyczne. Winna jest temu zarówno struktura powierzchni tkaniny jak i budowa pojedyńczego włókna. Co z tym zrobić?

Zanim zastanowimy się nad znakowaniem gadżetów takich jak torby reklamowe z juty, czy lniane piórniki, saszetki, torby na zakupy, itp. bardzo dobrym pomysłem jest sprawdzić nadruk i być może wykonać próbę na jednym egzemplarzu. Juta i grubo tkany len nie są tkaninami przystosowanymi do odwzorowywania na nich dokładnych grafik. Przemysłowo drukuje się je za pomocą wyciętego szablonu z papieru i farby w sprayu. W branży gadżetów reklamowych na codzień do czynienia mamy z precyzyjnymi i wymagającymi technologiami nadruku, których twórcy nie przewidywali, że będę używane do znakowania tak surowych i zgrzebnych tkanin.

I wła­snie z tej su­ro­wo­ści, któ­rą mo­gli­by­śmy na­zwać wprost ja­ko ni­ską ja­kość tka­ni­ny (ale prze­cież to ta­kie mod­ne i tren­dy), wy­ni­ka­ją dwa cał­kiem po­waż­ne pro­ble­my z nadrukami:

  1. Tka­ni­na jest ni­czym siat­ka. Gdy od­le­gło­ści mię­dzy włók­na­mi two­rzą­cy­mi tka­ni­nę są du­że (na­wet 2mm), far­ba si­to­dru­kar­ska po­ło­żo­na bez­po­śred­nio na ju­tę prze­sią­ka na dru­gą stro­nę oraz za­ła­mu­je się na dzi­rach – oczkach siat­ki. Efekt jest moc­no nie­ko­rzyst­ny. Na­druk wy­glą­da fa­tal­nie – po­wsta­je sko­ru­pa far­by z wy­raź­ny­mi dziu­ra­mi (prze­siąk­nię­ta far­ba), gdzie far­ba wpa­dła w dziu­rę siat­ki i po­strzę­pio­ny­mi brze­ga­mi gra­fi­ki ze wzglę­du na chro­po­wa­tą fak­tu­rę ma­te­ria­łu. Ma­ło te­go. Gdy gra­fi­ka za­wie­ra drob­ne, wą­skie i ma­łe ele­men­ty (czę­sto mniej­sze niż oczka tka­ni­ny) to pra­wi­dło­wo wy­ko­na­ny na­druk do­słow­nie wi­si w po­wie­trzu nad dziu­ra­mi mię­dzy włók­na­mi tka­ni­ny i far­ba nie ma cze­go się trzy­mać. Ta­ki na­druk nie ma szans być trwa­ły – wy­star­czy moc­niej strzep­nąć tka­ni­ną, by po pro­stu od­padł. To eli­mi­nu­je si­to­druk na ju­cie dla wie­lu zbyt skom­pli­ko­wa­nych grafik. 

    Nieudany nadruk - juta. Sitodruk bezpośredni.
    Nie­uda­ny na­druk – ju­ta. Si­to­druk bezpośredni.

    Nieudany nadruk - juta. Sitodruk bezpośredni.
    Nie­uda­ny na­druk – ju­ta. Si­to­druk bezpośredni.
  2. Nić two­rzą­ca tka­ni­nę jest wy­pro­du­ko­wa­na z bar­dzo krót­kich włó­kien ju­ty. Efekt jest ta­ki, że na po­wierzch­ni tka­ni­ny wy­stę­pu­je me­szek ster­czą­cych i ła­two kru­szą­cych się wło­sków. Cóż – ta­ka uro­da zgrzeb­nych „wor­ko­wych” tka­nin. Przy pra­cy z ni­mi za­wsze uno­si się chmu­ra ku­rzu. Ta wła­ści­wość spra­wia, że na­druk na ju­cie wy­ko­na­ny za po­mo­cą ter­mo­trans­fe­ru (si­to­druk + klej wgrza­ny na go­rą­co) ła­two ode­rwać. Klej trzy­ma się tych wiot­kich i sła­bych wło­sków. Po­mi­mo, że na­druk ter­mo­trans­fe­rem wy­glą­da znacz­nie le­piej niż bez­po­śred­nim si­to­dru­kiem, nie trzy­ma się po­wierzch­ni ju­ty i ła­two go oderwać. 

    Nieudany nadruk - juta. Termotransfer.
    Nie­uda­ny na­druk – ju­ta. Termotransfer.

    Ter­mo­trans­fer nie spraw­dza się rów­nież w wer­sji na­dru­ku wy­ko­na­ne­go za po­mo­cą bia­łe­go pod­kła­du, czy­li du­żej apli (du­ża, jed­no­li­ta po­wierzch­nia na­dru­ku). Ta­ki na­druk rów­nież odchodzi…

    Nieudany nadruk - juta. Termotransfer - biała apla.
    Nie­uda­ny na­druk – ju­ta. Ter­mo­trans­fer – bia­ła apla.

    Wy­da­je się, że je­dy­nym sku­tecz­nym spo­so­bem na na­druk na ju­cie jest na­szy­cie ka­wał­ka tka­ni­ny z płót­na ba­weł­nia­ne­go z po­praw­nie wy­ko­na­nym na­dru­kiem. Oczy­wi­ście, przy za­strze­że­niu, że na­druk bę­dzie miał rów­nie drob­ne ele­men­ty gra­ficz­ne co na pre­zen­to­wa­nym przy­kła­dzie. Jest to roz­wią­za­nie sku­tecz­ne i es­te­tycz­ne. Na­druk jest trwa­ły, gra­fi­ka do­sko­na­le czy­tel­na, tor­ba z ju­ty rów­nież zy­ska­ła, ale nie­ste­ty – ta ope­ra­cja jest trzy ra­zy droż­sza od stan­dar­do­wych me­tod. Oto efekt finalny:

    Wreszcie sukces: nadruk na płótnie bawełnianym doszytym do tkaniny jutowej. Standardowy sitodruk.
    Wresz­cie suk­ces: na­druk na płót­nie ba­weł­nia­nym do­szy­tym do tka­ni­ny ju­to­wej. Stan­dar­do­wy sitodruk.

    Nie­ste­ty, w oma­wia­nym przy­pad­ku nie by­ło wyj­ścia. Drob­ne kół­ka two­rzą­ce ikon­ki gra­ficz­ne ostro ze­psu­ły nam krew. Gdy­by na­druk skła­dał się wy­łącz­nie ze „sło­necz­ka” i pod­pi­su – my­slę, że da­li­by­smy ra­dę do­pra­co­wać stan­dar­do­wy si­to­druk bez­po­śred­ni. War­to za­tem zwra­cać uwa­gę na gra­fi­kę, któ­rą za­mie­rza­my od­wzo­ro­wać na tor­bie za­nim przy­stą­pi­my do kosz­tow­nych prób (i błę­dów). Niech be­dzie mak­sy­mal­nie du­ża i mak­sy­mal­nie uproszczona.

Przeczytaj koniecznie